Witaj na mojej stronie, wybierz zakładkę, która Cię interesuje:
Dlaczego warto robić sesję rodzinną co roku (nawet jeśli „nic się nie zmienia”)
Wielu rodziców uważa, że profesjonalna sesja zdjęciowa to wydarzenie zarezerwowane na „wielkie okazje”: roczek, chrzest, komunię. Mówią: „W tym roku nic się u nas nie zmieniło, poczekamy, aż dzieci podrosną”. Ale to nieprawda. Zmiany w rodzinie dzieją się po cichu, w milimetrach wzrostu, w nowych grymasach twarzy, w sposobie, w jaki dziecko trzyma Was za rękę. Robienie sesji co roku to nie narcyzm – to tworzenie kroniki miłości, która z każdym rokiem nabiera nowej głębi.
Dzieci zmieniają się w tempie, którego nie jesteśmy w stanie zarejestrować telefonem w sposób świadomy. Zdjęcie z telefonu to dokument faktu. Sesja fotograficzna to dokument relacji. Co roku ta relacja jest inna. Kiedy dzieci są małe, sesja jest dynamiczna, pełna noszenia na rękach i łaskotek. Kilka lat później pojawia się w niej więcej rozmów, wspólnego odkrywania świata, a potem – ta specyficzna, piękna więź z nastolatkiem, który choć niby trzyma się z boku, wciąż szuka akceptującego spojrzenia rodzica. Przegapienie jednego roku to wyrwanie kartki z Waszej wspólnej książki.
Często słyszę: „Zrobimy zdjęcia, jak schudnę/wyremontuję salon/kupię nowe meble”. Ale Wasze dzieci nie widzą dodatkowych kilogramów ani starej kanapy. One widzą rodziców, którzy są dla nich całym światem. Za dwadzieścia lat te zdjęcia będą dla nich najcenniejszym skarbem właśnie dlatego, że pokazują Was takimi, jakimi byliście naprawdę. Sesja co roku uczy nas akceptacji przemijania. Pokazuje, jak z roku na rok Wasze dłonie stają się starsze, ale uścisk pozostaje tak samo mocny.
Coroczna sesja to także wspaniały rytuał. Dzieci przyzwyczajają się do mojej obecności, stajemy się „starymi znajomymi”. Dzięki temu każda kolejna sesja jest głębsza, bo znikają bariery. To czas, który rezerwujecie w kalendarzu tylko dla siebie. Godzina lub dwie, podczas których telefon zostaje w samochodzie, a Wy skupiacie się wyłącznie na budowaniu wspomnień. To święto Waszej rodziny, które zasługuje na stałe miejsce w roku, tak samo jak urodziny czy święta.
Wyobraźcie sobie moment za dziesięć lat, kiedy usiądziecie razem przy stole i otworzycie dziesięć albumów. Zobaczycie na nich proces budowania Waszego wspólnego życia. To nie będą zdjęcia z „ważnych uroczystości”, gdzie wszyscy byli spięci i oficjalni. To będą zdjęcia z Waszych spacerów, z zabaw w ogrodzie, z Waszej codziennej bliskości. To jest prawdziwe dziedzictwo, które zostawiacie swoim dzieciom. Sesja co roku to dowód na to, że każdy etap Waszego życia był wart zauważenia. Bo życie nie składa się z wielkich wydarzeń, ale z sumy małych, wspólnych chwil.
