10 idealnych miejsc na kameralny ślub w plenerze na Podlasiu

Podlasie to region, w którym natura wciąż dyktuje warunki. Dla par marzących o ślubie plenerowym to prawdziwy raj. Tu „plener” nie oznacza przystrzyżonego trawnika przy hotelu. Tu oznacza on szum Narwi, zapach sosen w Puszczy Knyszyńskiej i bezkresne pola, na których pasą się żubry. Jeśli planujecie kameralną uroczystość do 30 osób, Podlasie oferuje lokalizacje, które zapierają dech w piersiach i pozwalają na ceremonię, której nikt nie zapomni.

Oto dziesięć moich ulubionych kierunków na podlaski ślub pod chmurką:

  1. Rozlewiska Narwi (okolice Waniewa i Śliwna) – kładki wśród trzcin to miejsce na ceremonię w sercu „Polskiej Amazonii”. Przysięga składana przy akompaniamencie ptaków to doświadczenie metafizyczne.
  2. Puszcza Knyszyńska (okolice Supraśla) – gęste, wysokie bory sosnowe tworzą naturalny, majestatyczny korytarz. Ślub w lesie to marzenie wielu par slow, a Supraśl daje do tego idealne zaplecze.
  3. Kraina Otwartych Okiennic (Soce, Puchły, Trześcianka) – ślub w otoczeniu kolorowych, drewnianych chat to powrót do korzeni. To tutaj tradycja spotyka się z niesamowitym spokojem.
  4. Brzegi Bugu (okolice Mielnika) – wysokie skarpy z widokiem na wijącą się rzekę. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Polsce, idealne na elopement lub mikro-ślub.
  5. Prywatne siedliska w okolicach Tykocina – Tykocin sam w sobie jest magiczny, ale to okoliczne odrestaurowane stodoły i domy z duszą dają intymność, której szukacie.
  6. Arboretum w Kopnej Górze – miejsce pełne przyrody i spokoju. W zależności od pory roku, możemy uwiecznić różne kwitnące rośliny. Najpiękniejsze tło stanowią azalie i rododendrony
  7. Podlaski Ogród Botaniczny w Korycinie – bogactwo ziół i kwiatów. Sesja w otoczeniu zapachu lawendy i mięty to prawdziwa uczta dla zmysłów.
  8. Pola i łąki wokół Krypna – dla tych, którzy kochają minimalizm. Bezkres nieba i łan zboża jako jedyna dekoracja.
  9. Okolice jeziora Wigry (nieco dalej, ale warto) – klasztor w tle, a Wy nad brzegiem krystalicznie czystej wody. Suwalszczyzna to „starsza siostra” Podlasia, która zachwyca surowością.
  10. Agroturystyki „z duszą” (np. w okolicach Knyszyna) – stare sady owocowe to moje ulubione miejsca. Sesja pod kwitnącą jabłonią to esencja romantyzmu w wydaniu slow.

Ślub plenerowy na Podlasiu wymaga jednego: pokory wobec natury. Jako fotografka uwielbiam te momenty, gdy wiatr targa Waszymi włosami, a słońce przebija się przez chmury dokładnie w momencie przysięgi. Na Podlasiu nie potrzebujecie ścian, by poczuć się jak w domu. Tu cały krajobraz staje się Waszym gościem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *